Dzisiaj, 27 lutego 2026 r. z ogromnym wzruszeniem pożegnaliśmy wieloletniego pracownika Urzędu Gminy Narew, Panią Krystynę Kiełbaszewską.
Trudno znaleźć słowa, które oddadzą to, kim była dla nas przez 45 lat - osobą odpowiedzialną za działalność gospodarczą, podatki od środków transportowych i VAT, zezwolenia alkoholowe oraz wnioski CEiDG... ale też...
...i przede wszystkim - kimś na kształt urzędowej Pani Mamy, dobrej duszy, która zawsze potrafiła wysłuchać, pocieszyć i znaleźć rozwiązanie. Jej obecność była jak ciepłe światełko w codziennym zgiełku – spokojne, pewne, dające poczucie, że wszystko będzie dobrze.
Pani Krysia ma w sobie coś wyjątkowego. Nigdy nie podnosiła głosu, nie spieszyła się, zawsze patrzyła na człowieka z życzliwością. Kiedy ktoś przychodził z problemem, widziała człowieka a nie kolejny numer sprawy. Potrafiła dać dobrą radę, uśmiechnąć się w taki sposób, że kłopot stawał się mniejszy a trud lżejszy. Takie osoby spotyka się rzadko. To skarby, które zostają w pamięci na całe życie.
Pani Krysiu, dziękujemy za każdy dzień, za każdą rozmowę, za każdy uśmiech i za spokój, którym nas Pani otulała. Przez 45 lat każdego dnia udowadniała Pani, że praca w urzędzie jest czymś więcej niż obowiązkiem - jest służbą drugiemu człowiekowi.
Dziś żegnamy Panią z wdzięcznością. Życzymy zdrowia, szczęścia i wielu pięknych chwil w nowym etapie życia.
Nie mówimy „żegnaj” - mówimy „dziękujemy” i „do zobaczenia”!
Trudno znaleźć słowa, które oddadzą to, kim była dla nas przez 45 lat - osobą odpowiedzialną za działalność gospodarczą, podatki od środków transportowych i VAT, zezwolenia alkoholowe oraz wnioski CEiDG... ale też...
...i przede wszystkim - kimś na kształt urzędowej Pani Mamy, dobrej duszy, która zawsze potrafiła wysłuchać, pocieszyć i znaleźć rozwiązanie. Jej obecność była jak ciepłe światełko w codziennym zgiełku – spokojne, pewne, dające poczucie, że wszystko będzie dobrze.
Pani Krysia ma w sobie coś wyjątkowego. Nigdy nie podnosiła głosu, nie spieszyła się, zawsze patrzyła na człowieka z życzliwością. Kiedy ktoś przychodził z problemem, widziała człowieka a nie kolejny numer sprawy. Potrafiła dać dobrą radę, uśmiechnąć się w taki sposób, że kłopot stawał się mniejszy a trud lżejszy. Takie osoby spotyka się rzadko. To skarby, które zostają w pamięci na całe życie.
Pani Krysiu, dziękujemy za każdy dzień, za każdą rozmowę, za każdy uśmiech i za spokój, którym nas Pani otulała. Przez 45 lat każdego dnia udowadniała Pani, że praca w urzędzie jest czymś więcej niż obowiązkiem - jest służbą drugiemu człowiekowi.
Dziś żegnamy Panią z wdzięcznością. Życzymy zdrowia, szczęścia i wielu pięknych chwil w nowym etapie życia.
Nie mówimy „żegnaj” - mówimy „dziękujemy” i „do zobaczenia”!
















