Jest taki moment lata, którego nie da się kupić ani odtworzyć na Instagramie. To zapach świeżo skoszonego siana, który wchodzi przez otwarte okno kuchni, kiedy mama gotuje obiad a tata czy dziadek jeszcze nie wrócił z pola. To dźwięk sierpa albo kosy, rytmiczny, spokojny, zupełnie inny niż wibracja telefonu w kieszeni.
Wielu z nas pamięta spracowane od świtu ręce, koszule przesiąknięte potem i plecy, które przypominały o ciężkiej pracy jeszcze długo po zachodzie słońca. Wielu z nas pamięta też śmiech przy ognisku gdy wszystko było już zrobione. I tą satysfakcję, że teraz można w końcu odpocząć.
W ten weekend to wszystko wraca. Nie jako muzealny eksponat, tylko jako żywe, głośne, pachnące sianem popołudnie. Kosy pójdą w ruch, traktory znów przejadą przez wieś i jak dawniej zabrzmi muzyka i ktoś w końcu poprosi kogoś do tańca.
Zabierzcie dziadków. Niech opowiedzą, jak to naprawdę było.
Zabierzcie dzieci. Niech zobaczą, że słoma to nie dekoracja z Pinteresta, tylko coś, co pachnie latem.
Kraina Otwartych Okiennic i Joanna Barchetto-Sojka zapraszają na Peryferie - festiwal, który na chwilę zatrzymuje czas.
Peryferie to cykl warsztatów tradycji ludowych i obrzędów agrarnych, tworzący most kultury pomiędzy Warmią i Podlasiem.
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.










