🕯1 listopada to dzień, w którym nasza pamięć świeci najmocniej. Stajemy przy grobach bliskich, zapalamy światło i pochylamy głowę. Każdy płomień to wdzięczność. Każda chwila ciszy to miłość, która trwa dłużej niż czas. A wokół spokojny rytm jesieni. Mgła unosząca się nad rzeką Narew, pustoszejące pola, miękki szelest liści pod stopami. 

Nasza gmina wtedy zwalnia, zatrzymuje oddech, jakby cała przyroda razem z nami wspominała tych, którzy byli tu przed nami.

Dawniej, zanim cmentarze rozbłysły światłem zniczy, w domach pielęgnowano zwyczaje, które mówiły więcej niż słowa:
Chleb i woda
Po kolacji zostawiano na stole kęs chleba i naczynie z wodą dla dusz bliskich, które mogły zajrzeć „do domu". Nie z lęku, lecz z miłości i pamięci.

Zasłanianie luster
Gdy odchodził ktoś z rodziny, zasłaniano lustra, by w domu panował spokój a dusza mogła w ciszy wyruszyć w swoją drogę.

Zatrzymanie czasu
Rodzina wstrzymywała codzienne obowiązki - bo gdy serce kogoś bliskiego przestawało bić, świat na chwilę stawał razem z nim.

„Za dusze"
Nie zapominano o żyjących - dzielono się jedzeniem z potrzebującymi, wierząc, że dobroć wobec drugiego człowieka jest najpiękniejszą modlitwą za zmarłych.

Światło pamięci
A wieczorem na parapecie zostawiano płonące świece by wskazywały duszom drogę.

Dziś te zwyczaje przetrwały w płomieniach zniczy, które rozświetlają listopadową noc, prowadząc pamięć i modlitwę do każdego grobu.

Niech te światełka migają nie tylko na grobach ale i w naszych sercach niosąc wspomnienia, które nigdy nie zgasną.

Wieczna pamięć tym, którzy odeszli..

573099171 855686613784496 8711125518718014507 n