Jeszcze niedawno cieszyliśmy się z kolejnych inwestycji i zmian na stadionie piłkarskim w Narwi. Niestety, miniony weekend pokazał, że nie wszyscy potrafią uszanować mienie wspólne, gminne.
Zniszczono krzesełka na stadionie piłkarskim.
Trudno zrozumieć, co kieruje osobami, które dla chwilowej „zabawy” niszczą coś, co zostało stworzone dla całej społeczności. To nie jest żart. To nie wybryk. To zwykły wandalizm.
Każda taka dewastacja kosztuje. Nie wandali. Nie sprawców. Kosztuje wszystkich mieszkańców. Pieniądze, które mogły zostać przeznaczone na kolejne potrzebne działania, trzeba będzie wydać na naprawę czyjejś bezmyślności.
Nie ma zgody na niszczenie tego, co wspólnie budujemy!













